środa, 25 marca 2015

Dieta dla neurotyka

Coś czego nie ma na stronach o odchudzaniu

Zapewne przywdzieliście się już do tego, że na stronach traktujących o odchudzaniu treść artykułów skupia się głównie wokół spraw, które możemy ogólnie nazwać fizjologicznymi. Zwykle chodzi o to, co jeść a czego nie jeść według opinii danego autora lub też ile czego jeść i o jakich porach. Są też wzmianki o sposobach wyliczania swoich posiłków (kalorii, składników itp.), a niekiedy porady na temat ćwiczeń mających pomóc w odchudzaniu.
Postanowiłem dzisiaj ująć rzecz z zupełnie innej strony. Chodzi mianowicie o uwarunkowania psychologiczne. Zakładam, choć może nie do końca słusznie, że osoba szukająca informacji o odchudzaniu będzie wchodziła na strony podobne do tej, zainteresuje się taką czy inną dietą lub nawet tabletkami odchudzającymi, być może zapisze się na aerobik czy siłownię, lecz nie trafi na żaden portal psychologiczny, a i w bibliotece nie będzie widziała w dziale psychologii rozwiązania swoich problemów z nadwagą.
Nim pójdę dalej w moich rozważaniach chciałbym jeszcze mocno zaznaczyć, że to co będę opisywał nie dotyczy w równej mierze wszystkich walczących z nadwagą. Trudno rozstrzygać, czy w nikłym stopniu nie dotyczy każdego z nas, bo podobno każdy jest trochę neurotykiem. Jednak w głównej mierze opisywany problem dotyka bezpośrednio może połowy osób z pośród tych, które się odchudzają oraz z pośród tych, które powinny to zrobić, ale nie robią.
Chciałbym także przestrzec przed założeniem z góry, że „mnie to nie dotyczy”. Myślę, że warto krytycznie spojrzeć na siebie i swoje poczynania. Nie doszukujmy się niczego na siłę, ale też z góry niczego nie odrzucajmy. Być może wreszcie zrozumiemy dlaczego tyle razy zaczynaliśmy pracę nad własnym ciałem i odchudzaniem i nigdy nie potrafiliśmy w tym wytrwać.

Nieśmiertelny autorytet w sprawie nerwic

Jeśli wspominamy o osobowościach neurotycznych to siłą rzeczy musimy odwołać się do dorobku Karen Horney. Wszystko cokolwiek napisano w psychologii na ten temat powstało w mniejszym lub większym stopniu z inspiracji jej pracami.
Od lat bada się zachowania kompulsywne i sporo doktoratów z tej dziedziny zbiera kurz na półkach. Istnieją też przeróżne formy terapii. Mimo to źródło pozostaje to samo. Już wspomniana autorka zauważyła, że neurotyczne osobowości charakteryzuje przede wszystkim silna zachłanność.

Symptomy postawy neurotycznej

Nie! Nie chodzi od razu o jedzenie. Chodzi przede wszystkim o to, że pragnie się otrzymywać miłość od innych ludzi i być przez nich szanowanym. Nierzadko to pragnienie miłości koncertuje się na jednej osobie, do której neurotyk mocno się przywiązuje.
Każdy z nas pragnie miłości i szacunku. To jeszcze nie świadczy o tym, że jesteśmy neurotykami. Jeśli jednak pragniemy miłości, a nigdy nie dajemy jej innym i nadmiernie koncertujemy się cały czas na zdobywaniu tej miłości, to znak, że źle się dzieje. Jeśli każdy przejaw braku szacunku głęboko nas dotyka to najlepsza wskazówka, że z naszymi dążeniami nie jest wszystko w porządku. Gdy na przykład sprzedawczyni w sklepie była niegrzeczna, a my przeżywamy to potem przez kilka dni, to możemy mówić o osobowości neurotycznej.
Czyli najpewniejszym wskaźnikiem jest przywiązywanie wagi do takich nic nieznaczących epizodów i braku szacunku ze strony osób zupełnie nam obcych i obojętnych. Być może warto w takim momencie zwrócić się do specjalisty.

Co to wszystko ma wspólnego z odchudzaniem?

Dobrze, jednak w tym miejscu nie zajmujemy się bezpośrednio psychologią, lecz żywieniem i odchudzaniem. Czy ma to jakiś związek z tematem? Już pani Horney zauważyła, że osoby neurotyczne wykazują bardzo silną zachłanność emocjonalną. Jeśli nie mogą jej zaspokoić w tej sferze, to zachłanność ta przechodzi na sferę fizyczną. Trudno zaś mniemać, że takie zaspokojenie jest możliwe. Nikt z nas nie jest w stanie obdarzyć drugiej osoby całkowicie bezinteresowną i bezwarunkową miłością. Nikt też nam takiej miłości nie może ofiarować. Jesteśmy tylko ludźmi. Na marginesie dodam, że sam neurotyk w głębi duszy nie wierzy, że może tę miłość otrzymać. Bardzo jej pragnie, a jednocześnie się jej boi.
To sprawia, że neurotyk zaczyna obracać się w zamkniętym kole. Pozostaje więc tylko inna forma rekompensaty na płaszczyźnie fizycznej. Różnie może się ona przejawiać. Może przejść w zachłanne dążenie do jak największej ilości zbliżeń seksualnych. Może być nieumiarkowaną konsumpcją alkoholu lub poszukiwań w kierunku narkotyków. Czasami obsesyjnym gromadzeniem pieniędzy lub innych rzeczy. Wreszcie może przejawić się jako niemarkowany pociąg do jedzenia. Tak! Wreszcie jesteśmy w domu!
Ten pociąg do jedzenia kończy się zazwyczaj nadwagą. Oczywiście przypominam. Nie każda otyła osoba jest jednocześnie osobowością neurotyczną. Na to ma wpływ wiele innych czynników. Jednak nie odrzucajmy zbyt szybko tej możliwości. Zwłaszcza w wypadku ciągłego rozpoczynania odchudzania i nieustannych powrotów do starych nawyków.
Tym co napędzam takie zachowanie jest lęk. Lęk przed brakiem miłości i przed odrzuceniem. W pewnym momencie również ten lęk ulega przekształceniu i staje się lękiem przed tym, że już nigdy nie można będzie sięgnąć po słodycze. Po dużo słodyczy!
W fazie powrotu do zjadania dużych ilości słodyczy i innych pokarmów dojdzie jeszcze poczucie winy, które znowu napędzi lęk, a ten lęk będzie trzeba sobie jakość zrekompensować. Może kilkoma czekoladkami?

Dlaczego akurat słodycze?

Być może ta teoria pozwoli nam częściowo odpowiedzieć na pytanie, dlaczego właśnie słodycze stanowią zwykle największy problem. Otóż z jednej strony cukier bardzo łatwo uzależnia, łatwiej niż alkohol, o czym już kiedyś pisałem. Jednocześnie z drugiej strony wywołuje on reakcje chemiczne w naszym mózgu, które są zbliżone do tych, jakie towarzyszą odczuwaniu miłości. Odczuwamy przyjemność wynikającą z wydzielanych endorfin.
Tak oto wszystko się rozjaśnia. Myślę, że nie muszę też tłumaczyć, że o ile zdrowa miłość jest zgodnie ze swym określeniem zdrowa, bowiem bycie kochanym zwykle nawet poprawia odporność organizmu, o tyle nadmiar słodyczy zawsze pozostanie szkodliwy i niebezpieczny dla zdrowia.
Miłość z wzajemnością przedłuża nam życie i sprawia, że można określić je mianem szczęśliwego. Nie da się jej niczym zastąpić, a już na pewno nie słodyczami.

Zachłanność, jako reakcja na odrzucenie

Innym możliwym powiązaniem tycia i nadmiernego apetytu, zwłaszcza ukierunkowanego na słodycze będzie rekompensata w sytuacji odrzucenia. Bywa nawet, że odrzucenia podświadomie sprowokowanego, ale nie będę w tym miejscu nadmiernie roztrząsał wszystkich aspektów tego zagadnienia. Warto jednak zwrócić uwagę, czy w momencie odrzucenia, zerwania relacji nie pojawia się w nas właśnie taki odruch. Tu również słodycze stają się substytutem miłości.

Nie zawsze należy się odchudzać, by się odchudzać

Pozostaje odpowiedzieć sobie na pytanie co daje nam świadomość opisanych zależności w praktyce. Chyba przede wszystkim to, iż niektóre osoby nie powinnynieustannie przerzucać się z diety na dietę, potem powracać do złych nawyków i tak ciągle, gdy problem leży w całkiem innej sferze. Najlepsze co można zrobić to podjąć pracę nad uporządkowaniem swojego emocjonalnego wnętrza. Być może przy pomocy specjalisty. Dalsze trwanie w tym stanie tylko będzie potęgowało problemy. I te psychiczne i te związane z nadwagą i zdrowiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz